stickyimage

Jak to się robi w Niemczech?

W ciągu najbliższych kilku tygodni na stronie SportoweWadowice.pl ukaże się cykl artykułów na temat szkolenia piłkarskiego. Przyjrzymy się temu, jak szkoli się młodzież w najlepszych futbolowych krajach świata. Zaczynamy od naszych zachodnich sąsiadów. Miłej lektury.

Identyfikacja i kształcenie talentów piłkarskich

Wszystko zaczęło się po Euro 2000, kiedy to niemiecka drużyna narodowa odpadła z turnieju, zdobywając tylko jeden punkt i jedną bramkę. Ulf Schott, szef wydziału szkolenia młodzieży DFB:

- Wcześniej mieliśmy wiele znakomitych pomysłów, ale nie było ciśnienia żeby je wprowadzić. Rewolucyjne zmiany wymagają historycznych momentów. Dla nas takim stał się kryzys reprezentacji podczas mistrzostw świata w 1998 i mistrzostw Europy w 2000 roku, gdy w kiepskim stylu odpadliśmy w fazie grupowej. Presja społeczna była tak duża, że gdy podniesiono wielkich zmian, nikt nie odważył się zaprotestować.

W 2002 roku, powstał oficjalnie ogólnokrajowy system „Identyfikacji i Kształcenia Talentów Piłkarskich”. Jest to ewenement na skalę światową.  Ten ogromny program umożliwia kompleksowe szkolenie piłkarskie młodym piłkarzom. Ponadto DFB dba o trenerów, nauczycieli wychowania fizycznego i działaczy, poprzez przesyłanie im najnowszych materiałów trenerskich i wytycznych pozwalających na efektywny trening młodych, utalentowanych piłkarzy. System jest corocznie modyfikowany i uzupełniany w zależności od potrzeb i skuteczności w praktyce szkoleniowej – w myśl zasady „system jest dla młodzieży, a nie młodzież dla systemu”.

Punkty wsparcia

Dziś na terenie Niemiec działa 390 „punktów wsparcia”, wokół nich znajduje się kilkadziesiąt klubów, w których, na co dzień trenują dzieci i młodzież. Celowo umiejscowione są one na terenach „mniej zamożnych”, gdzie infrastruktura piłkarska jest mniej rozwinięta. Wszystko po to, aby zasięg programu był jak największy.  Najbardziej uzdolnieni zawodnicy, znajdują się pod stałą obserwacją trenerów z „punktów wsparcia” i przyjeżdżają raz w tygodniu na trening specjalistyczny, który doskonali przede wszystkim koordynację ruchową, elementy techniki, oraz indywidualne działania taktyczne. Dodatkowo zawodnicy otrzymują specjalne zadania domowe z realizacji, których są rozliczani. Treningi odbywają się raz w tygodniu i prowadzi je zawsze dwóch trenerów związkowych, a niewielkie grupy ćwiczeniowe powodują, że szkolenie indywidualne jest bardzo skuteczne.

 – Najlepsi grają z najlepszymi, kształcą się indywidualnie. Są tez pod obserwacją trenerów z najlepszych zespołów – wyjaśnia Shoott. „Punkty wsparcia” ściśle współpracują z profesjonalnymi klubami, dzięki temu sito selekcji największych niemieckich klubów, jest tak gęste, że nie umknie im żaden uzdolniony chłopiec.

Akademie piłkarskie przy klubach Bundesligi.

Obowiązkiem każdego klubu pierwszej i drugiej Bundesligi jest posiadanie akademii piłkarskiej. W Polsce akademii jest zaledwie kilka, w Niemczech mają je nawet niektóre trzecioligowe kluby.

Oto wymogi licencyjne dla klubów Bundesligi:

  • zamknięty teren, z co najmniej trzema trawiastymi boiskami, do tego minimum jedno ze sztuczną nawierzchnią – przynajmniej dwa z nich muszą być oświetlone,
  • hala sportowa do treningu w zimie,
  • w obiekcie klubowym musi się znaleźć miejsce na gabinet lekarza, masażysty oraz szatnie dla trenerów i piłkarzy.

Wymagania dla zespołów 2. Bundesligi są tylko minimalnie mniejsze.

Szkółka Bayeru Leverkusen uznawana jest za wzorową, zatrudnia 80 osób, co daje jednego pracownika na każdych dwóch młodych piłkarzy szkolonych w klubie. Samych trenerów jest 23, każda z drużyn ma 3-4 lekarzy, dwóch fizjoterapeutów, sześciu skautów, nauczyciela, psychologa, pedagoga, dwóch specjalistów od strzyżenia trawy i dziesięciu kierowców busów. Takich warunków nie mają niektóre polskie kluby Ekstraklasy, a my jesteśmy ciągle w Akademii, w drużynie młodych piłkarzy.

Harmonijny rozwój sportowy, oraz umysłowy to główne założenia Akademii w Leverkusen.

Według obserwacji niemieckich ekspertów dobre wyniki w szkole zazwyczaj korzystnie wpływają na postawę boiskową, dlatego są niezwłocznie wymagane. Jest to także alternatywa dla chłopców, którzy z różnych powodów, kariery piłkarskiej nie zrobią.

- Nie możemy zapominać, że akademia to centrum rozwoju dla wybitnych i tylko kilku wybranych chłopców będzie miało szansę na zrobienie profesjonalnej kariery. Nikomu nic nie obiecujemy z góry, ale każdemu stwarzamy szansę, żeby był dobrze przygotowany do startu w dorosłe życie – wyjaśnia szef szkółki Bayeru – Jurgen Gelsdorf.

Obiekt akademii Bayeru robi spore wrażenie. Kilka boisk treningowych, nowoczesne szatnie, dobrze wyposażona siłownia. Trenerzy mają specjalne pokoje z telewizorami i sprzętem DVD do przeprowadzania analiz taktycznych. Młodzi piłkarze nie muszą się nawet martwić o swój wolny czas – akademia oddaje do ich dyspozycji na przykład kilkadziesiąt rowerów.

W akademii nie ma internatu. Chłopcy, którzy nie pochodzą z Leverkusen, mieszkają z zaprzyjaźnionymi i sprawdzonymi przez klub rodzinami. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik, młodzi piłkarze mają tylko trenować i grać – o nic nie muszą się martwić.

Jak poszukują kandydatów do gry w akademii? – Obserwujemy wszystkie turnieje w okolicy, w których występują chłopcy od siedmiu lat wzwyż. Pod stałym nadzorem mamy też około trzech tysięcy okolicznych klubów prowadzących grupy młodzieżowe – tłumaczy Jurgen Dillenburg, szef skautów w Leverkusen.

Szkółka Bayeru nie jest jednak najnowocześniejszą w Niemczech. Miano najnowocześniejszej, bez wątpienia, przypada szkółce Borussii Dortmund – dziewięć boisk, w tym jedno pełnowymiarowe i dwa mniejsze ze sztuczną nawierzchnią, nowoczesny budynek z szatniami i całym klubowym zapleczem – robią wrażenie. Na co dzień oprócz drużyn młodzieżowych, trenuje tam również pierwszy zespół.

Ulf Schoot , szef wydziału szkolenia młodzieży DFB – Początkowo nie wszystkie kluby chciały inwestować w akademie. Mówiono, że to z byt drogie rozwiązanie. Minęło 10 lat i już wiadomo, że dzięki inwestycji kluby sporo oszczędzają na sprowadzaniu zawodników. Dziś nie znajdzie Pan nikogo, kto powie, że to był zły pomysł. To właśnie ten system dał Niemcom wysyp talentów.

Liczby nie kłamią. 275 z 525 piłkarzy Bundesligi (52,4 procent) wywodzi się z placówek szkoleniowych dla młodzieży. Średnia wieku zawodowych piłkarzy Bundesligi spadła z ok. 27 lat w sezonie 2001/2001 do ok. 25 lat dziś. Zawodowe kluby zainwestowały ponad 600 milionów euro w centra szkoleniowe, gdzie kształci się aktualnie około 5400 piłkarzy.

Niektóre transfery zawodników objętych programem:

Mario Reus – z Borussii Mönchengladbach do Borussii Dortmund – 17,5 mln euro – styczeń 2012

Mesut Özil –  z Werderu Brema do Realu Madryt  – 15 mln euro – sierpień 2010

Sami Khedira – z VFL Stuttgart do Realu Madryt – 14 mln euro – sierpień 2010

Cele programu wspierania talentów

Ady program mógł w pełni funkcjonować, musi posiadać przede wszystkim zaplecze organizacyjne i finansowe. Udało się to osiągnąć dzięki współpracy pomiędzy DFB, Związkami Krajowymi, klubami, oraz jednostkami samorządowymi.

Najważniejszym celem programu jest prawidłowe funkcjonowanie „punktów wsparcia”, ponieważ jest to podstawowa komórka, która dociera do największej liczby potencjalnych uczestników programu. Dlatego punkty te są regularnie kontrolowane i oceniane, pod względem merytorycznym oraz organizacyjnym. Jednak najważniejszym punktem oceny jest efektywność realizacji celów, a więc:

  • Wszechstronne wspieranie szkolenia w optymalnym wieku do nauki gry w piłkę nożną.
  • Wspieranie talentów piłkarskich.
  • Systematyczne podnoszenie poziomu szkolenia sportowego w klubach.
  • Rzetelna analiza rozwoju mistrzostwa sportowego piłkarzy.
  • Stworzenie optymalnej bazy treningowo – szkoleniowej.
  • Zwiększenie liczby zawodników tzw. „perspektywicznych” .

Poszukiwanie talentów

Hasłem nadrzędnym projektu stało się: „Żaden talent nie może zostać niezauważony. Każdy talent powinien otrzymać wsparcie, aby mógł osiągnąć najwyższy poziom mistrzostwa sportowego”.

U nas trudno to sobie wyobrazić, ale jednym z głównych powodów efektywności niemieckiego systemu jest ścisła współpraca Niemieckiego Związku Piłki Nożnej (DFB) z klubami, szkołami, oraz jednostkami samorządowymi. A także współpraca miedzy trenerami związkowymi i klubowymi. Wszyscy działają wspólnie, aby zrealizować założenia programu. Program jest ciągle modyfikowany i udoskonalany. Ogrom ludzi pracujących nad systemem, gwarantuje jego skuteczność na każdym etapie działania. Efekty nietrudno zauważyć. Wystarczy spojrzeć na drużynę narodową. Wychowankowie programu kreują grę reprezentacji, która z ostatniego mundialu przyjechała z brązowym medalem. Średnia wieku drużyny z Euro 2000 wyniosła ponad 28 lat, obecna średnia wieku kadry wynosi niewiele ponad 23 lat. Nikt nie ma wątpliwości, że jest to zasługa systemu szkolenia. Obniżyła się średnia wieku reprezentacji, a jednocześnie poprawiła się, jakość gry. Dowodem na to jest ubiegłoroczne spotkanie Niemcy – Brazylia, gdzie ekipa Joachima Loewa, w świetnym stylu odprawiła drużynę Caraninios, wygrywając 3-2.

Niemcy wprowadzili swój system szkolenia, na bazie rewolucji ponad dekadę temu. Teraz, zbierają plony w postaci wielu wybitnych graczy stanowiących o sile, nie tylko, drużyn Bundesligi, ale przede wszystkim Reprezentacji.

Dawid Góra,
trener PUKS Karol Wadowice

117 dni ago by in Piłka nożna , Piłka Nożna młodzieżowa. You can follow any responses to this entry through the | RSS feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Leave A Response

Required